niedziela, 16 września 2012

19.To koniec ...:(

Był już marzec akurat byliśmy z dziewczynami i chłopakami w trasie koncertowej nie mogliśmy się z nimi rozstać więc postanowiliśmy pojechać razem  . Jednego dnia my miałyśmy koncert następnego oni . Wszystko dobrze się układało chociaż z drugiej strony ja i Niall znowu przestaliśmy być dobrą parą . Cały czas sie o coś kłuciliśmy . Wstałam rano i popatrzyłam przez okno ze łzami . Zaczełam beczeć jak mała dziewczynka i myśleć o tym że muszę zerwać z Niallem już nie mogłam znosić naszych kłutni i ciągłych awantur o byle co ... Gdy obcierałam łzy usłyszałam jak Niall wstaje z łóżka . Podszedł do okna i spytał :
- O czym tak myślisz ?
- Nie ważne ...
- Dla mnie ważne
- Przecież wiem że nie ...
- Sam ... przepraszam za wczoraj ... Obiecuje że więcej sie to nie powtórzy
- Tak samo jak dwa dni temu ? i tydzien temu i wiele innych razy wcześniej ... tak ?
- Nie ...
- Słuchaj ... ja już mam dosyć ... kochałam cie jak nikogo na świecie ... dawaliśmy sobie wiele szans i co ?
- Naprawie to .... prosze Sam ...
- Ale ja już jestem zmęczona tym wszystkim ... rozumiesz ? Wiem że już mnie nie kochasz ...
Nic nie odpowiedział ... tak jak myślałam to był już koniec
- Więc już mnie nie kochasz i zrywasz ze mną tak ? - powiedział po paru minutach
- Nie ...to ty mnie już nie kochasz a ja po prostu chce zacząć żyć ...
- Przecież żyjesz ...
- Tak ale z tobą ...
Opuścił głowe w dół i zamknał oczy wzdychając
- Rozumiem czyli z nami koniec ?
- Niestety...
- Wiem sam do tego doprowadziłem ... przepraszam
- Nie przepraszaj mnie tylko siebie bo mnie już wiele razy przeprosiłeś .
Poszłam do toalety sie przebrać i wg.
Gdy wyszłam poszłam spakowac rzeczy . Nialla nie było , ale mnie to nie obchodziło . Będę najwyżej mieszkać z Kelly w hotelu . Gdy pakowałam rzeczy do pokoju wszedł Niall z wielkim bukietem róż mówiąc:
- Przepraszam to dla ciebie ...
Popatrzałam na niego i powiedziałam :
- Myślisz że kwiatki wszystko załatwia ?
- Nie ale błagam nie zostawiaj mnie ...
- Niall  nie mogę ... popatrz co się z nami stało ... tego się nie da naprawić w jeden dzień ... Moze zostańmy przyjaciółmi ok ?
- Nie błagam ... - powiedział
- Nie możemy być razem ... przecież wiesz
Spuścił głowe a ja pocałowałam go w czoło i powiedziałam :
- To cześć...