środa, 25 lipca 2012
9. Impreza :)
Wstałam rano pierwsza co było troche dziwne ale poszłam do kuchni i zaczełam grzebać chłopcom w lodówce bo byłam strasznie głodna jak prawie zawsze :) w tej samej chwili obudziła się Danielle
- Hej - powiedziała
- Hej
- Czemu już nie śpisz?
- A tak jakoś no i troche zgłodniałam ...a ty ?
- Toaleta
- Rozumiem ... chcesz płatki ?
- Tak ...to lece
- Spoko - powiedziałam
Pobiegła do toalety a ja zaczełam robić płatki bo w lodówce nie było nic innego . Wtedy obudził się też Harry siadł w kuchni i powiedział
- Hej co robisz ?
- Hej płatki mi i Danielle ty też chcesz?
- No dobra , Dzięki
- Spoko
Zrobiłam te płatki i siadłam obok Hazzy
- Prosze - powiedziałam kładąc miskę z płatkami przed nim
- Dzięki - powiedział i zaczął jeść
- No to teraz opowiadaj
- O czym ?
- O twojej randce ...
- Oj wszystko spaściłem ...
- Serio ? A co dokładnie zrobiłeś ?
- Bo to nie była randka
- Co ?
- No ona chciała mi tylko powiedzieć , że nie możemy się już dłużej spotykać bo ma chłopaka i on jest zazdrosny czy coś w tym stylu ...
- Oo... biedny Harry . Nie martw się jeszcze będziesz miał dziewczyne my ci znajdziemy
- My ? To znaczy kto ?
- No ja Jane Danielle ... chłopcy
- Nie chce już żadnej będę singlem i cieszył się życiem
- No widzisz ... Ja mam tak samo ...
- Będę brać przykład z ciebie
- Spoko
Wtedy z toalety wyszła Danielle
- Hej Harry
- Hej
- Smacznego !
- Dzięki - powiedzieliśmy z Harrym
- To moje Sam ?- powiedziała pokazując miske z płatkami
- Tak twoje
- Dzięki
- Spoko jedz dziewczynko jedz ... Heh
- Dobrze juz jem - powiedziała siadając obok mnie
Po jakiś paru godzinach nie spali już wszyscy . Lou , Jane i Liam kończyli już śniadanie w kuchni a my całą resztą siedzieliśmy na kanapie . Ja rozmawiałam z Zaynem o tatuażach bo postanowiłam sobie jakis zrobić . W końcu Niall powiedział :
- Ej a może zróbmy dzisiaj cos innego bo codziennie robimy to samo jedzienie , żarty , filmy i spanie ...
- No fakt - powiedziałam
- To co możemy robić ? - powiedziała Danielle
- Możemy iść gdzieś na miasto- powiedział Zayn
- Tak dzisiaj jest impreza w tym klubie obok tego sklepu...dla dziewczyn...- powiedział Harry
- O ! Ja wiem gdzie tam są fajne bluzki - powiedziała Jane
- Spoko idźmy ! - powiedział Liam
- Dobra kto jest za ręka do góry - powiedział Luois
Oczywiście wszyscy ręce w górze
- Czuje się jak w szkole- powiedziałam śmiejąc się
- No dokłanie - powiedział Niall
Około jakiejś 14 wszyscy wypruli i znowu to samo Lou z Jane , Danielle z Liamem . Ja zostałam jeszcze na chwilę z Niallem i Harrym a nasz Zayn ? Nie wiadomo ...
- Gdzie Zayn tak chodzi ? - powiedziałam
- A co zazdrosna ?- spytał Harry
- Nie - powiedziałam i zrobiłam do niego dziwną minę - Po prostu to jest mój kolega taki jak wy i się o niego martwie ...
- Jesteśmy dla ciebie kolegami ? - spytał Harry
- No chyba tak ...- powiedziałm z przerażeniem bo myślałam że chyba powiedziałam jakąś głupotę
- No wiesz co ?! - powiedział Niall - A ja cię traktowałem jak siostrę !
- Ja też - powiedziała Harry
- Dobra dobra jesteście dla mnie jak bracia
- Już mi lepiej - powiedział Niall
- To dobrze bracie ... - powiedziałam
- Dobra bracie i siostro co dzisiaj robimy w trójkę bo wszyscy gdzieś wyszli a my nic ... A wracając do Zayna to nawet my nie wiemy gdzie chodzi ... mówi że na spacer ... - powiedział Harry
- Spoko pewnie chodzi na " SPACERY" z jakąś dziewczyną - powiedziałam z uśmiechem
- Pewnie tak ... Znając Zayna ... - Powiedział Niall
- No raczej tak chyba że nasz Zayn jest gejem .. - powiedział Harry
Popatrzyliśmy się w trójkę na siebie i buchliśmy śmiechem
- Dobra to co robimy ? - spytał Harry
- Możemy oglądać tą komedie ze wczoraj albo puścić kanał muzyczny , zamówić pizze , nażreć się chipsami i colą , pogadać ,pośmiac się - powiedział Niall
- To muzyka, jedzenie i to co tam mówiłeś może być - powiedziałam
- Spoko - powiedział Hazza
- To kto zamawia pizze ? - powiedział Niall
- Ten kto wczoraj pierwszy wczoraj zasnął z naszej trójki - powiedziałam
- Czyli Harry - powiedzieliśmy równo z Niallem
- Z kąd wiecie ?
- Bo my nie spaliśmy jak ty chrapałeś - powiedziałam
- Nie chrapie
- Chrapiesz - powiedział Niall
- Oj tam , oj tam ... dobnra już zamawiam - powiedział Harry wyciągając telefon z kieszeni
- Dzień dobry - powiedział Harry do komórki i zaczął coś tam gadać
- Z podwójną szynką !- krzyknął Niall
- I serem ... podwójnym !- krzykłam
Zaczeliśmy się śmiać z Niallem i łaskotac Hazze który śmiał się jak opętany ale nie przestawał gadać przez telefon . Po jakiejś chwili zamówił i zaczął mówić
- Przez was wyszłem na jakiegoś idiotę !
- Wiemy - powiedzieliśmy na raz z Niallem
Po jakiś 30 minutach dojechała pizza . Siedzieliśmy , wygłupialiśmy się i jedliśmy xD
Wieczorem:
Pojechalismy na tą impreze . Siedzieliśmy przy jednym ze stolików oczywiście Daniell i Liam poszli tańczyć tak samo jak Louis i Jane . Zayna dalej nie było a telefonu też nie odbierał . Siedzieliśmy z Niallem iHarrym i pilismy piwko xD Ja i Niall jeszcze jedliśmy na współe frytki :) . Harry nie chciał no to trudno ... xD Po jakiej chwili zobaczyłam Zayna który idzie w naszym kierunku z jakąś dziewczyną
- Hej ! - powiedzieliśmy
- Hej - powiedział Zayn
- To jest Emma
- Cześć Emma ja jestem Sam a to Niall i Harry
- Cześć
Usiedli obok nas i gadaliśmy o wszystkim aż się nie ochlałam i zaczełam śpiewać z Niallem na scenie w kulbie "One Thing" i potem urwał mi się film ... xD
sobota, 21 lipca 2012
8.Zagubieni xD
...Było dużo propozycji więc przez to nie mogliśmy wybrać gdzie się wybierzemy . Troche dziwnie bo znamy sie dopiero od jakieś 2 tygodnie a z tego co widać to jakbyśmy sie znali od dziecinstwa . Pomyślałam właśnie w tej chwili że skoro Lou chce spytać Jane o chodzenie to ja musze o czymś nie wiedzieć i musze to wymusic od Jane bo przecież od jakiegos miesiąca sie znają z tego co mniej więcej wiem ... Po jakiejś godzinie Liam i Danielle poszli na spacer . Ja i Jane dalej siedzieliśmy z chłopcami . Ale oczywiście Jane i Louis też się zmyli i ja zostałam sama z tymi 3 wariatami . Po jakiejś chwili Zayn wyszedł z domu nic nie mówiąc ... dziwne. Zostałam z Niallem i Harrym który cały czas coś pisał w komórce i uśmiechał się sam do niej. Po chwili powiedział:
- Jest ! Mam randkę !
- To super - powiedzieliśmy z Niallem w tym samym czasie śmiejąc sie ...
- Ha ha ha ... śmieszne ... ja lece cześć !
- Głupek...- powiedział Niall
- No
- Dobra zabieram cię na lody
- Spoko - powiedziałam
Wyłączył TV i poszliśmy ubrać buty . Po jakiejś chwili wyszliśmy z domu . Niall zabrał mnie prosto do jakiejś lodziarni . Było tam tyle smaków lodów że mogłabym wszystkie zjeść xD Niall powiedział :
- To jakie chcesz ?
- Dwie gałki waniliowych ... hehe ale ja zapłace za siebie
- Nie ma mowy ja zapłace
- Niall prosze cię ...
- O co ?
- Żebyś za mnie nie płacił ...
- Oj tam ...
No i Niall musiał postawić na swoim i kupił mi lody.
- Dzięki ale nastepnym razem ja stawiam ok ?
- No ok
Siedliśmy przy jednym ze stolików
- Lubisz lody waniliowe ?- spytał
- No to moje ulubione
- Moje też
- Na prawde ?
- No ... Co bedziemy robic po lodach ? gdzie byś chciała iść ?
- Mi obojętne ...
- A widziałaś już cały Londyn ?
- Nie do końca ...
- To pozwiedzamy co ?
- Spoko
Zwiedzaliśmy i zwiedzaliśmy . Teraz znałam już prawie cały Londyn :)
Po jakiś paru godzinach spacerowania i wygłupiania się chcielismy wrócić do domu .
- Dobra to którędy ? - spytałam
- Eee... -Niall zaczął się rozglądać we wszystkie strony
- Tylko mi nie mów że nie wiesz którą drogą ...
Uśmiechnął się ale potem uśmiech zszedł z jego twarzy i powiedział
- O kurde ...
- Niall !
- Co ?
- To znaczy że się zgubiliśmy ?
- NO ...ale nie jest źle przecież mamy komórki - wtedy sięgnął do pustej kieszeni i zreobił przestraszoną mine
- Co jest ?
- Zapomniałem komórki
- Oj tam przecież ja mam
Wyciągłam ją z kieszeni i szukałam w kontatktach kogoś z naszej paczki . Pierwsza była Danielle . Wybrałam jej numer i zaczełam dzwonić
- Do kogo dzwonisz ?- spytał Niall
- Do Danielle ... Ooł ...
- Co ?
Popatrzyłam na komórkę a tam rozładowana bateria i po prostu się wyłączył . Zrobiłam dziwny uśmieszek do Nialla i powiedziałam :
- Ups... bateria ...
- Co?
- Rozładowana
- O nie ...
- Niestety tak ....
- Oj damy rade co dwie głowy to nie jedna ...
- Ta...- powiedziałam kręcąc głową
- To spróbujmy tą - powiedział pokazując jedną z dróg
- Spoko
Włóczyliśmy się po Londynie kolejne pare godzin aż była 18:00 . Nagle wyszliśmy jakąś uliczką obok sklepu z filmami . Ja kojażyłam mniej więcej gdzie jesteśmy i gdzie iść . Weszliśmy do sklepu i wypożyczyliśmy jakieś 3 filmy potem szliśmy wedłóg moich wskazówek . Po jakiś 15 minutach doszliśmy do domu chłopców . Wszyscy wzrok na nas i same pytania typu:
- Co się stało ?
- Gdzie byliście?
- Czemu nie odbieraliście telefonów ?
Wszystko wytłumaczyliśmy a potem zaczeliśmy jeść pizze którą zamówił Louis a potem oglądaliśmy filmy . Po jakiś paru godzinach wszyscy zasneli tylko ja nie spałam leżałam na podłodze obok Nialla który też nie spał . Oglądaliśmy jeszcze taką jedna komedie . Gdy się skończyła była już 2:00 więc postanowiliśmy iść spać. Leżałam i leżałam i nie mogłam zasnąć . Nagle usłyszłam :
- Śpisz Sam ?- To był Niall
- Nie ...
- Gadamy o czymś ?
- Spoko i tak nie moge zasnąc
Gadaliśmy do jakiejś 4:00 tak ogólnie o wszystkim . Już wszystko o sobie wiedzieliśmy gdy już zasypialiśmy powiedział tylko :
- Dzięki Sam
- Za co ?
- Za ten dzień było super
- Ja też dziękuje ... Dobranoc
- Dobranoc
- Jest ! Mam randkę !
- To super - powiedzieliśmy z Niallem w tym samym czasie śmiejąc sie ...
- Ha ha ha ... śmieszne ... ja lece cześć !
- Głupek...- powiedział Niall
- No
- Dobra zabieram cię na lody
- Spoko - powiedziałam
Wyłączył TV i poszliśmy ubrać buty . Po jakiejś chwili wyszliśmy z domu . Niall zabrał mnie prosto do jakiejś lodziarni . Było tam tyle smaków lodów że mogłabym wszystkie zjeść xD Niall powiedział :
- To jakie chcesz ?
- Dwie gałki waniliowych ... hehe ale ja zapłace za siebie
- Nie ma mowy ja zapłace
- Niall prosze cię ...
- O co ?
- Żebyś za mnie nie płacił ...
- Oj tam ...
No i Niall musiał postawić na swoim i kupił mi lody.
- Dzięki ale nastepnym razem ja stawiam ok ?
- No ok
Siedliśmy przy jednym ze stolików
- Lubisz lody waniliowe ?- spytał
- No to moje ulubione
- Moje też
- Na prawde ?
- No ... Co bedziemy robic po lodach ? gdzie byś chciała iść ?
- Mi obojętne ...
- A widziałaś już cały Londyn ?
- Nie do końca ...
- To pozwiedzamy co ?
- Spoko
Zwiedzaliśmy i zwiedzaliśmy . Teraz znałam już prawie cały Londyn :)
Po jakiś paru godzinach spacerowania i wygłupiania się chcielismy wrócić do domu .
- Dobra to którędy ? - spytałam
- Eee... -Niall zaczął się rozglądać we wszystkie strony
- Tylko mi nie mów że nie wiesz którą drogą ...
Uśmiechnął się ale potem uśmiech zszedł z jego twarzy i powiedział
- O kurde ...
- Niall !
- Co ?
- To znaczy że się zgubiliśmy ?
- NO ...ale nie jest źle przecież mamy komórki - wtedy sięgnął do pustej kieszeni i zreobił przestraszoną mine
- Co jest ?
- Zapomniałem komórki
- Oj tam przecież ja mam
Wyciągłam ją z kieszeni i szukałam w kontatktach kogoś z naszej paczki . Pierwsza była Danielle . Wybrałam jej numer i zaczełam dzwonić
- Do kogo dzwonisz ?- spytał Niall
- Do Danielle ... Ooł ...
- Co ?
Popatrzyłam na komórkę a tam rozładowana bateria i po prostu się wyłączył . Zrobiłam dziwny uśmieszek do Nialla i powiedziałam :
- Ups... bateria ...
- Co?
- Rozładowana
- O nie ...
- Niestety tak ....
- Oj damy rade co dwie głowy to nie jedna ...
- Ta...- powiedziałam kręcąc głową
- To spróbujmy tą - powiedział pokazując jedną z dróg
- Spoko
Włóczyliśmy się po Londynie kolejne pare godzin aż była 18:00 . Nagle wyszliśmy jakąś uliczką obok sklepu z filmami . Ja kojażyłam mniej więcej gdzie jesteśmy i gdzie iść . Weszliśmy do sklepu i wypożyczyliśmy jakieś 3 filmy potem szliśmy wedłóg moich wskazówek . Po jakiś 15 minutach doszliśmy do domu chłopców . Wszyscy wzrok na nas i same pytania typu:
- Co się stało ?
- Gdzie byliście?
- Czemu nie odbieraliście telefonów ?
Wszystko wytłumaczyliśmy a potem zaczeliśmy jeść pizze którą zamówił Louis a potem oglądaliśmy filmy . Po jakiś paru godzinach wszyscy zasneli tylko ja nie spałam leżałam na podłodze obok Nialla który też nie spał . Oglądaliśmy jeszcze taką jedna komedie . Gdy się skończyła była już 2:00 więc postanowiliśmy iść spać. Leżałam i leżałam i nie mogłam zasnąć . Nagle usłyszłam :
- Śpisz Sam ?- To był Niall
- Nie ...
- Gadamy o czymś ?
- Spoko i tak nie moge zasnąc
Gadaliśmy do jakiejś 4:00 tak ogólnie o wszystkim . Już wszystko o sobie wiedzieliśmy gdy już zasypialiśmy powiedział tylko :
- Dzięki Sam
- Za co ?
- Za ten dzień było super
- Ja też dziękuje ... Dobranoc
- Dobranoc
piątek, 13 lipca 2012
7.Spotkanie z Jamesem
Wstałam rano o 6:00 nie mogłam wogóle zasnąć w nocy spałam tylko godzinę . Do około 5 pisałam z Niallem bo on też nie mógł zasnąć . Pisała mi co robią więc czułam się jakbym była z nimi .Przebrałam się i zeszłam na dół do kuchni i zaczełam jeść płatki . Wtedy na dół zszedł Johny mówiąc :
- Już nie śpisz ?
- Nie mogłam zasnąc w nocy może spałam jakąś godzinę i tyle ...
- Ja też nie mogłem ...To z kim przyjdziesz na ślub moj i twojej mamy ?
- To mam z kimś przyjść ?
- No z twoim partnerem ...
- Nie chyba przyjdę sama ...
- Wtedy nie będziesz miała z kim tańczyć ...
- Nie lubie tańczyć jakiś wolnych tańców ... wiec po co mi partner ?
- Żebyśmiała z kim pogadać gdy nie będziesz tańczyć ...
- To się jeszcze zobaczy ...
- Dobrze .... tylko żartowałem ... jeśli nie chcesz to nie musisz mieć partnera ...
- Dobrze ... i tak bym nie miała kogo wziąść
Po jakiś 2 godzinach naszej rozmowy na dół zeszła zaspana mama . Widząć mnie i Johnego razem rozmawiających od razu się uśmiechneła . Na początku naszej znajomojci nie za bardzo go lubiłam a teraz czuje się jakbym miała 2 tate. Zeszła do kuchni mówiąć :
- Dzień dobry ! Sam mogłabyś mi zajść do sklepu ? Tu masz liste i pieniądze - powiedziała
- Spoko - wziełam pieniądze i liste .
Wyszłam z domu .Poszłam prosto do sklepu . Wpadłam jak strzała i kupiłam wszystko co mama mi kazała . Stojąc w kolejce zauważyłam że ktoś przede mną strasznie przypomina mi Jamesa ( mojego byłego chłopaka ) . Lekko zajrzałam na niego z boku i to był on . Więc lekko poklepałam go po plecach . Od razu się obrócił i uśmiechnął :
- Hej A co ty tutaj robisz ? - spytał
- No wiesz przyjechałam do mamy na dwa dni jutro rano jadę .
- To może przejdziemy się dzisiaj do parku ?
- Możemy a o której ?
- Za godzinę ?
- Spoko w parku tak ?
- Tak tam gdzie zawsze ok ?
- Ok
Zapłaciłam i wyszłam ze sklepu . Pobiegłam do domu zostawiłam zakupy i pobiegłam ze Scoobym do parku . Był już tam James
- Hej -powiedziałam
- Hej - powiedział wstając z ławki i przytulając mnie
Siadłam obok niego i zaczeliśmy rozmawiać o wszystkim co działo się przez te dwa tygodnie . Opowiedział mi też że przeprowadza się do Londynu co mnie strasznie zdziwiło . Powiedział też że tam z kumplem chcą otworzyć wspólną restauracje . Ucieszyłam się bo w sumie byliśmy najlepszymi przyjaciółmi i cieszyłam się ze spełnia swoje marzenia . wtedy nadszedł czas na moje przezycia , więc opowiedziałam o wszystkim uśmiechał się ale gdy wspomniałam o chłopcach od razu spoważniał tylko potakiwał i patrzył w jeden punkt. Spytałam :
- Coś nie tak ?
- Co ? Nie ... wszystko dobrze - powiedział udając że się uśmiecha pokręciłam głową i powiedziałam
- Przecież widzę że coś z tobą nie tak ...
- Nic ...wszystko dobrze
- Na pewno ? - spytałam
- Tak - powiedział patrząc tymi swoimi dużymi brązowymi oczami
Stwierdziłam zazdrość ale nie przejmowałam się bo z nami już wszystko skończone . Posiedzieliśmy jeszcze i pogadaliśmy a potem odprowadził mnie do domu i powiedział przytulając mnie :
- Jak będę w londynie to dam znać ok?
- Spoko wtedy pojdziemy na spacer i pokaże ci miasto ok ?
- Dobrze - powiedział
Weszłam do domu . Zjadłam kanapkę i poszłam oglądać jakiś film z mamą i Johnym . W tej chwili napisał do mnie Niall " Co u ciebie ? :D " odpisłam " Wszystko w porządku a u ciebie ? :) " " Też . Właśnie oglądamy jakiś film z chłopakami są Jane i Danielle i nie uwierzysz co się stało ... " Kurde ... co się tam mogło stać , że Niall jest aż tak tym poruszony ? " CO ? " po chwili odpisał " To jest związane z Lou i Jane musisz mi obiecać że nikomu nie powiesz ... :) " " Nie ufasz mi ? :( " spytałam na jaja " Pewnie że ci ufam :) tylko powiedz nikomu nie powiesz ? a zwłaszcza Jane ? " " Nie powiem :)" " Spoko :) Lou mi mówił że chce poprosić Jane o chodzenie tylko musi gdzieś ją zabrać żeby było romantycznie i ja pomyślałem żebyśmy wszyscy pojechali na wspólne wakacje :) Mimo tego że się kródko znamy to przecież się wszyscy lubimy nie ? Fajnie będzie " " Ale super ! " " No nie ? tylko jeszcze nie wiemy gdzie ..." " A może do Francji ,Włoch , Nowego Jorku albo do Miami :) " " Też o tym myślałem ale jeszcze wszyscy się dogadamy :) Lou właśnie teraz o tym wszystkim powiedział oprócz tego że poprosi Jane xD " " A kto oprócz nas o tym wie ? " " Wszyscy oprócz Jane xD " " Aha :) W sumie fajnie ma ... Będą razem itd :D " . Pisalismy jeszcze z Niallem tak do około 2 nad ranem .
Wstałam rano i spakowałam. Potem poszłam się przebrać . Strasznie dzisiaj lało . Pożegnałam się z mamą i Johnym . Potem pojechałam prosto do Londynu .
Weszłam do domu juz w drzwiach dostrzegłam całą siódemkę śpiącą w salonie . Pokiwałam głową i po cichu poszliśmy z Scoobym na górę do pokoju gdzie go zamknełam i poszłam na dół do kuchni coś zjeść . Wtedy obudził się Liam . Podszedł do mnie i zaczął wypytywać o wszystko i powiedział że dzisiaj nocujemy z dziewczynami u nich . Oczywiście się zgodziłam xD . Po chwili już wszyscy wstali oprócz Nialla i Danielle . Liam podszedł do Danielle i powoli zaczął ją budzić bo nie chciał żebyśmy ją obudzili. Biedna dostałaby zawału . Ale oczywiście ja i Zayn pierwsi zjedlismy śniadanie i jak to my poszliśmy do Nialla i zaczeliśmy krzyczeć i skakać po nim żeby się obudził . Oczywiście ja krzyczałam a Zayn na nim siedział i skakał . W końcu biedny Niall się obudził i zaczął krzyczeć że nas zabije ale my tylko z Zaynem zaczeliśmy się śmiać .
- Nie możesz mnie zabić bo ci zrobiłam śniadanie - powiedziałam
- No to ciebie nie zabije . Dzięki . Ale Zayn to co innego ...
- Oj tam ... jak mnie zabijesz to nasz zespół się rozpadnie ...
- No dobra idę już jeść ...
Wtedy przybiliśmy sobobie piątkę z Zaynem i poszliśmy do stołu . Zaczeliśmy wszyscy gadać itp. Musieliśmy obgadać gdzie pojedziemy na wakacje ...
_________________________________________________________________________________
Przepraszam że dodałam w piątek ale w sobote nie dam rady bo całą sobote mnie nie będzie w domu . Miłego czytania :D
- Już nie śpisz ?
- Nie mogłam zasnąc w nocy może spałam jakąś godzinę i tyle ...
- Ja też nie mogłem ...To z kim przyjdziesz na ślub moj i twojej mamy ?
- To mam z kimś przyjść ?
- No z twoim partnerem ...
- Nie chyba przyjdę sama ...
- Wtedy nie będziesz miała z kim tańczyć ...
- Nie lubie tańczyć jakiś wolnych tańców ... wiec po co mi partner ?
- Żebyśmiała z kim pogadać gdy nie będziesz tańczyć ...
- To się jeszcze zobaczy ...
- Dobrze .... tylko żartowałem ... jeśli nie chcesz to nie musisz mieć partnera ...
- Dobrze ... i tak bym nie miała kogo wziąść
Po jakiś 2 godzinach naszej rozmowy na dół zeszła zaspana mama . Widząć mnie i Johnego razem rozmawiających od razu się uśmiechneła . Na początku naszej znajomojci nie za bardzo go lubiłam a teraz czuje się jakbym miała 2 tate. Zeszła do kuchni mówiąć :
- Dzień dobry ! Sam mogłabyś mi zajść do sklepu ? Tu masz liste i pieniądze - powiedziała
- Spoko - wziełam pieniądze i liste .
Wyszłam z domu .Poszłam prosto do sklepu . Wpadłam jak strzała i kupiłam wszystko co mama mi kazała . Stojąc w kolejce zauważyłam że ktoś przede mną strasznie przypomina mi Jamesa ( mojego byłego chłopaka ) . Lekko zajrzałam na niego z boku i to był on . Więc lekko poklepałam go po plecach . Od razu się obrócił i uśmiechnął :
- Hej A co ty tutaj robisz ? - spytał
- No wiesz przyjechałam do mamy na dwa dni jutro rano jadę .
- To może przejdziemy się dzisiaj do parku ?
- Możemy a o której ?
- Za godzinę ?
- Spoko w parku tak ?
- Tak tam gdzie zawsze ok ?
- Ok
Zapłaciłam i wyszłam ze sklepu . Pobiegłam do domu zostawiłam zakupy i pobiegłam ze Scoobym do parku . Był już tam James
- Hej -powiedziałam
- Hej - powiedział wstając z ławki i przytulając mnie
Siadłam obok niego i zaczeliśmy rozmawiać o wszystkim co działo się przez te dwa tygodnie . Opowiedział mi też że przeprowadza się do Londynu co mnie strasznie zdziwiło . Powiedział też że tam z kumplem chcą otworzyć wspólną restauracje . Ucieszyłam się bo w sumie byliśmy najlepszymi przyjaciółmi i cieszyłam się ze spełnia swoje marzenia . wtedy nadszedł czas na moje przezycia , więc opowiedziałam o wszystkim uśmiechał się ale gdy wspomniałam o chłopcach od razu spoważniał tylko potakiwał i patrzył w jeden punkt. Spytałam :
- Coś nie tak ?
- Co ? Nie ... wszystko dobrze - powiedział udając że się uśmiecha pokręciłam głową i powiedziałam
- Przecież widzę że coś z tobą nie tak ...
- Nic ...wszystko dobrze
- Na pewno ? - spytałam
- Tak - powiedział patrząc tymi swoimi dużymi brązowymi oczami
Stwierdziłam zazdrość ale nie przejmowałam się bo z nami już wszystko skończone . Posiedzieliśmy jeszcze i pogadaliśmy a potem odprowadził mnie do domu i powiedział przytulając mnie :
- Jak będę w londynie to dam znać ok?
- Spoko wtedy pojdziemy na spacer i pokaże ci miasto ok ?
- Dobrze - powiedział
Weszłam do domu . Zjadłam kanapkę i poszłam oglądać jakiś film z mamą i Johnym . W tej chwili napisał do mnie Niall " Co u ciebie ? :D " odpisłam " Wszystko w porządku a u ciebie ? :) " " Też . Właśnie oglądamy jakiś film z chłopakami są Jane i Danielle i nie uwierzysz co się stało ... " Kurde ... co się tam mogło stać , że Niall jest aż tak tym poruszony ? " CO ? " po chwili odpisał " To jest związane z Lou i Jane musisz mi obiecać że nikomu nie powiesz ... :) " " Nie ufasz mi ? :( " spytałam na jaja " Pewnie że ci ufam :) tylko powiedz nikomu nie powiesz ? a zwłaszcza Jane ? " " Nie powiem :)" " Spoko :) Lou mi mówił że chce poprosić Jane o chodzenie tylko musi gdzieś ją zabrać żeby było romantycznie i ja pomyślałem żebyśmy wszyscy pojechali na wspólne wakacje :) Mimo tego że się kródko znamy to przecież się wszyscy lubimy nie ? Fajnie będzie " " Ale super ! " " No nie ? tylko jeszcze nie wiemy gdzie ..." " A może do Francji ,Włoch , Nowego Jorku albo do Miami :) " " Też o tym myślałem ale jeszcze wszyscy się dogadamy :) Lou właśnie teraz o tym wszystkim powiedział oprócz tego że poprosi Jane xD " " A kto oprócz nas o tym wie ? " " Wszyscy oprócz Jane xD " " Aha :) W sumie fajnie ma ... Będą razem itd :D " . Pisalismy jeszcze z Niallem tak do około 2 nad ranem .
Wstałam rano i spakowałam. Potem poszłam się przebrać . Strasznie dzisiaj lało . Pożegnałam się z mamą i Johnym . Potem pojechałam prosto do Londynu .
Weszłam do domu juz w drzwiach dostrzegłam całą siódemkę śpiącą w salonie . Pokiwałam głową i po cichu poszliśmy z Scoobym na górę do pokoju gdzie go zamknełam i poszłam na dół do kuchni coś zjeść . Wtedy obudził się Liam . Podszedł do mnie i zaczął wypytywać o wszystko i powiedział że dzisiaj nocujemy z dziewczynami u nich . Oczywiście się zgodziłam xD . Po chwili już wszyscy wstali oprócz Nialla i Danielle . Liam podszedł do Danielle i powoli zaczął ją budzić bo nie chciał żebyśmy ją obudzili. Biedna dostałaby zawału . Ale oczywiście ja i Zayn pierwsi zjedlismy śniadanie i jak to my poszliśmy do Nialla i zaczeliśmy krzyczeć i skakać po nim żeby się obudził . Oczywiście ja krzyczałam a Zayn na nim siedział i skakał . W końcu biedny Niall się obudził i zaczął krzyczeć że nas zabije ale my tylko z Zaynem zaczeliśmy się śmiać .
- Nie możesz mnie zabić bo ci zrobiłam śniadanie - powiedziałam
- No to ciebie nie zabije . Dzięki . Ale Zayn to co innego ...
- Oj tam ... jak mnie zabijesz to nasz zespół się rozpadnie ...
- No dobra idę już jeść ...
Wtedy przybiliśmy sobobie piątkę z Zaynem i poszliśmy do stołu . Zaczeliśmy wszyscy gadać itp. Musieliśmy obgadać gdzie pojedziemy na wakacje ...
_________________________________________________________________________________
Przepraszam że dodałam w piątek ale w sobote nie dam rady bo całą sobote mnie nie będzie w domu . Miłego czytania :D
sobota, 7 lipca 2012
6.Odwiedziny u mamy :D
Wstałam rano i pobiegłam na dół coś zjeść obudziłam sie taka głodna że jakis szok... Zjadłam płatki jak prawie zawsze . Potem krzykłam na cały dom :
- Jane wstawaj ! Bo jest juz 13 !
Po jakiejś minucie wybiegła z pokoju jak opętana i krzykła :
- O kurde spóźnie sie ... miałam być o 13 w parku ... pewnie Lou juz dzwinił
Zaczełam się śmiać bo wiedziałam ze jest 9:30
- Z czego się śmiejesz ... to nie jest śmieszne
- Jest śmieszne bo jest dopiero 9:30 ...hahaha ... uwielbiam ten kawał ...
- No wiesz co ?!
- Wiem ... wstałaś za wcześnie ! hahaha - zwijałam się ze śmiechu chyba miałam głupawkę bo to nie było aż takie śmieszne ... spadłam z krzesła i jeszcze bardziej zaczełam się śmiać ale wtedy zobaczyłam twarz Louisa nade mną .
- Dobrze sie czujesz? - spytał
- No troche ... Co ty tu robisz miałeś być po Jane o 13 ...
- Wiem ale nie mogłem się doczekać ...
- Spoko ale wcześniej nas uprzedzaj bo często jestem w takim stanie ...
- He he ... nasi chlopcy też i w sumie ja tak samo ... jestem przyzwyczajony
- Jane też tak czasami ma - powiedziałam wstając z podłogi
- Serio ?
- Ale rzadziej niż ja ...
- Jane to prawda ?- spytał Jane która zchodziła ze schodów
- Nie prawda ... ja tak nie robie ... - powiedziała
- Ta jasne a wczoraj kto leżała na sofie i...- wtedy Jane zatkała mi usta ręką
- Jasne ... nie słuchaj jej .... - powiedziała - Idziemy już ? - powiedziała do Louisa
- Spoko Jane juz idziemy - powiedział zabierając ją przed drzwi wtedy Jane zaczeła ubierać buty - Potem mi wszystko opowiesz- powiedział do mnie Louis
- Spoko - powiedziałam
- Ani mi się wasz ! -powiedziała Jane z dziwną miną do mnie
- Spoko idźcie już gołąbeczki
- Co ?! - powiedzieli równocześnie
- Oj przecież wiem co się kroi
Dziwnie sie popatrzyli na mnie a potem wyszli . Postanowiłam zadzwonić do mamy bo dawno z nią nie gadałam a po za tym nic dzisiaj nie robiłam wiec postanowiłam ze pojade no niej na noc .
- Hej Sam
- Hej mamo co dzisiaj robisz?
- Mam wolny dzien i jutro też a co ?
- Mogłabym do ciebie przyjechać ? Dawno się nie widziałyśmy a po za tym opowiem ci co robiłam w Londynie co ?
- Czyżby moja córeczka się stęskniła za mamą ?
- No trochę ...
- To przyjeżdżaj !
- Nie teraz wieczorem o 18 ?
- Dobrze to do 18 pa pa !
- Pa pa !
Poszłam się przebrać ale gdy weszłam do toalety dostałam smsa od Harrego " Hej Sam co dzisiaj robisz o 16 ?" wiec odpisałam " O 16 ? Nic ... siedzę w domu a co ? " zaczełam sie przebierać . Wyszłam z toalety i wtedy kolejny sms od Hazzy " Może przyjdziesz do nas i oglądniemy sobie całą ósemką filmy co ? "
" ósemką czyli ?" " czyli ja , Zayn, Niall, Louis, Liam , Danielle ,Jane i ty :D " " Czyli o 16 ? " Tak :D Będziesz? " " Będę " " Spoko " .
***
Spakowałam się i przeniosłam plecak z rzeczami na nocowanie u mamy koło drzwi bo od razu od chłopców wezmę go i pojadę do mamy . Pobiegłam do chlopców . Otwarł mi Niall
- Hej Sam !
- Hej Niall !
- Jane i Lou jeszcze nie ma ani Harrego ,ani Zayna ... szczerze nikogo nie ma sam jestem ... bo Zayn poszedł po alkohol a Harry po filmy do wypożyczalni . A reszta jeszcze nie wróciła ... wchodź !
- Spoko - powiedziałam wchodząc i zamykając drzwi
- Właśnie jadłem pizze z obiadu ... chcesz też ?
- Nie ... przed chwilą jadłam też pizze na obiad ...
Weszliśmy do kuchni gdzie przy stole było całe pudełko pizzy i szklanka coli
- Na pewno nie chcesz? - spytał Niall
- Nie... jedz sobie!
- Spoko ... Ale jak będziesz głodna to wal do mnie ... ja w tym domu wiem wszystko o jedzeniu ...
- Ha ha ha ... spoko
- To ... co powiesz? - powiedział jedząc pizze
- A nic same nudy ... a ty co powiesz ?
- Że ta pizza jest pyszna ... na 100 % nie chcesz?
- Nie chce ...
- A coli ?
- Nie na razie nie ...
- Spoko ale jakby coś to mów ... Harry powinien zaraz przyjść ...Zayn też ... a reszta to pewnie gdzieś romansują ... Czy tobie też się wydaje ze Lou i Jane będą razem ?
- No ... cały czas tak myślę ... ale to dobrze ... pasują do siebie
- No też tak ostatnio stwierdziłem z Liamem ... oczywiście nic nie mówiliśmy Louisowi bo od razu by zaczoł mówić jakieś głupoty albo zmienił by temat ... zawsze tak robi ...
- Jane tez ...
- Pasują do siebie - powiedzielismy równocześnie i zaczelismy się śmiać
Wtedy ktoś wszedł do domu
- Cześć Niall jest już ktoś ? - spytał Harry i po chwili wszedł do kuchni
- O Sam ... Cześć !
- Hej - powiedziałam
- Wypożyczyłem 3 filmy jakis horror , komedie i nawet nie wiem ... chyba romansidło ... ale walić naj wyżej oglądniemy na samym końcu jak już będziemy zasypiać ...
- No to ja z wami juz nie oglądne ...
- Co ? czemu? przecież możesz zostać na noc u nas ... będziesz spać w moim łóżku a ja w salonie co ? albo będę spać z Niallem ok?
- Nie o to chodzi dzisiaj o 18 muszę jechać do Crawley tam mieszka moja mama i jadę tam na 2 dni .... bo dawno się nie widziałyśmy ... ale obiecuje ze jak tylko przyjade to przyjdę do was może na noc ...
- Ale na pewno obiecujesz? - spytał Niall
- Tak na pewno ... obiecuję ...
- To dobrze ... - powiedział
Wtedy do kuchni weszli Liam i Danielle
- Hej wam - powiedzieli jednocześnie
- Hej - Powiedzieliśmy
Potem przyszedł Zayn , Louis i Jane ,wiec poszliśmy oglądać te filmy najpierw komedie . śialismy się do łez . Gdy skończył sie film była 17: 45 , więc postanowiłam juz się zbierać :
- Dobra ja już lece ludzie Pa pa !
- Musisz już iść ? - spytał Zayn
- No muszę jechać do mamy obiecałam jej ale już po jutrze będę
- Będziemy tęsknić ... - powiedział Harry
- Ja za wami tez ... to pa !
- Odprowadzić cię ? - spytał Niall
- Nie trzeba ...
- To cię odprowadze - powiedział
- Spoko jak chcesz ...
- To idę z tobą tylko założe buty ...
- To pa wszystkim !
- Pa Sam - powiedzieli wszyscy jednocześnie
Wyszliśmy z Niallem
- To przyjedziesz po jutrze tak ?
- Tak
- To wtedy przyjdź do nas np o 16 co ? Tak jak dzisiaj
- Spoko to dogadaj sie z resztą i mi napisz ok ?
- Ok jeszcze dzisiaj napiszę ok ?
- Ok
Wtedy doszliśmy do mojego domu otworzyłam drzwi i wziełam Scoobyego i plecak . Potem zamknełam drzwi . Wsadziłam rzeczy i pieska do samochodu .
- To pa Niall ...
- Pa Sam ... napisz jak dojedziesz żebyśmy się nie martwili ok ?
- Spoko
- To pa - powiedział lekko mnie przytulając
- Pa ... - powiedziałam też go przytulając
Wtedy Niall odszedł a ja weszłam do auta . Odpaliłam i ruszyłam zobaczyłąm jeszcze po drodze machającego do mnie . Odmachałaqm mu i pojechałam .
Po jakiejś godzinie byłam już u mamy . Weszłam do domu gdzie siedziała mama w kuchni . Przywitałam ją i zaczełyśmy gadać . Praktycznie spędziłysmy tak cały wieczór . Potem położyłam się spać w moim byłym pokoju wspominając wszystko . Wtedy dostałam smsa od Nialla " Hej gadałem ze wszystkimi i zgadzają sie zeby po jutrze o16 u nas powtórzyć dzisiejszy dzień tylko żebys została na noc ... xD " wiec odpisałam " Spoko :D " . Potem jeszcze pisaliśmy i zasnełam ...
- Jane wstawaj ! Bo jest juz 13 !
Po jakiejś minucie wybiegła z pokoju jak opętana i krzykła :
- O kurde spóźnie sie ... miałam być o 13 w parku ... pewnie Lou juz dzwinił
Zaczełam się śmiać bo wiedziałam ze jest 9:30
- Z czego się śmiejesz ... to nie jest śmieszne
- Jest śmieszne bo jest dopiero 9:30 ...hahaha ... uwielbiam ten kawał ...
- No wiesz co ?!
- Wiem ... wstałaś za wcześnie ! hahaha - zwijałam się ze śmiechu chyba miałam głupawkę bo to nie było aż takie śmieszne ... spadłam z krzesła i jeszcze bardziej zaczełam się śmiać ale wtedy zobaczyłam twarz Louisa nade mną .
- Dobrze sie czujesz? - spytał
- No troche ... Co ty tu robisz miałeś być po Jane o 13 ...
- Wiem ale nie mogłem się doczekać ...
- Spoko ale wcześniej nas uprzedzaj bo często jestem w takim stanie ...
- He he ... nasi chlopcy też i w sumie ja tak samo ... jestem przyzwyczajony
- Jane też tak czasami ma - powiedziałam wstając z podłogi
- Serio ?
- Ale rzadziej niż ja ...
- Jane to prawda ?- spytał Jane która zchodziła ze schodów
- Nie prawda ... ja tak nie robie ... - powiedziała
- Ta jasne a wczoraj kto leżała na sofie i...- wtedy Jane zatkała mi usta ręką
- Jasne ... nie słuchaj jej .... - powiedziała - Idziemy już ? - powiedziała do Louisa
- Spoko Jane juz idziemy - powiedział zabierając ją przed drzwi wtedy Jane zaczeła ubierać buty - Potem mi wszystko opowiesz- powiedział do mnie Louis
- Spoko - powiedziałam
- Ani mi się wasz ! -powiedziała Jane z dziwną miną do mnie
- Spoko idźcie już gołąbeczki
- Co ?! - powiedzieli równocześnie
- Oj przecież wiem co się kroi
Dziwnie sie popatrzyli na mnie a potem wyszli . Postanowiłam zadzwonić do mamy bo dawno z nią nie gadałam a po za tym nic dzisiaj nie robiłam wiec postanowiłam ze pojade no niej na noc .
- Hej Sam
- Hej mamo co dzisiaj robisz?
- Mam wolny dzien i jutro też a co ?
- Mogłabym do ciebie przyjechać ? Dawno się nie widziałyśmy a po za tym opowiem ci co robiłam w Londynie co ?
- Czyżby moja córeczka się stęskniła za mamą ?
- No trochę ...
- To przyjeżdżaj !
- Nie teraz wieczorem o 18 ?
- Dobrze to do 18 pa pa !
- Pa pa !
Poszłam się przebrać ale gdy weszłam do toalety dostałam smsa od Harrego " Hej Sam co dzisiaj robisz o 16 ?" wiec odpisałam " O 16 ? Nic ... siedzę w domu a co ? " zaczełam sie przebierać . Wyszłam z toalety i wtedy kolejny sms od Hazzy " Może przyjdziesz do nas i oglądniemy sobie całą ósemką filmy co ? "
" ósemką czyli ?" " czyli ja , Zayn, Niall, Louis, Liam , Danielle ,Jane i ty :D " " Czyli o 16 ? " Tak :D Będziesz? " " Będę " " Spoko " .
***
Spakowałam się i przeniosłam plecak z rzeczami na nocowanie u mamy koło drzwi bo od razu od chłopców wezmę go i pojadę do mamy . Pobiegłam do chlopców . Otwarł mi Niall
- Hej Sam !
- Hej Niall !
- Jane i Lou jeszcze nie ma ani Harrego ,ani Zayna ... szczerze nikogo nie ma sam jestem ... bo Zayn poszedł po alkohol a Harry po filmy do wypożyczalni . A reszta jeszcze nie wróciła ... wchodź !
- Spoko - powiedziałam wchodząc i zamykając drzwi
- Właśnie jadłem pizze z obiadu ... chcesz też ?
- Nie ... przed chwilą jadłam też pizze na obiad ...
Weszliśmy do kuchni gdzie przy stole było całe pudełko pizzy i szklanka coli
- Na pewno nie chcesz? - spytał Niall
- Nie... jedz sobie!
- Spoko ... Ale jak będziesz głodna to wal do mnie ... ja w tym domu wiem wszystko o jedzeniu ...
- Ha ha ha ... spoko
- To ... co powiesz? - powiedział jedząc pizze
- A nic same nudy ... a ty co powiesz ?
- Że ta pizza jest pyszna ... na 100 % nie chcesz?
- Nie chce ...
- A coli ?
- Nie na razie nie ...
- Spoko ale jakby coś to mów ... Harry powinien zaraz przyjść ...Zayn też ... a reszta to pewnie gdzieś romansują ... Czy tobie też się wydaje ze Lou i Jane będą razem ?
- No ... cały czas tak myślę ... ale to dobrze ... pasują do siebie
- No też tak ostatnio stwierdziłem z Liamem ... oczywiście nic nie mówiliśmy Louisowi bo od razu by zaczoł mówić jakieś głupoty albo zmienił by temat ... zawsze tak robi ...
- Jane tez ...
- Pasują do siebie - powiedzielismy równocześnie i zaczelismy się śmiać
Wtedy ktoś wszedł do domu
- Cześć Niall jest już ktoś ? - spytał Harry i po chwili wszedł do kuchni
- O Sam ... Cześć !
- Hej - powiedziałam
- Wypożyczyłem 3 filmy jakis horror , komedie i nawet nie wiem ... chyba romansidło ... ale walić naj wyżej oglądniemy na samym końcu jak już będziemy zasypiać ...
- No to ja z wami juz nie oglądne ...
- Co ? czemu? przecież możesz zostać na noc u nas ... będziesz spać w moim łóżku a ja w salonie co ? albo będę spać z Niallem ok?
- Nie o to chodzi dzisiaj o 18 muszę jechać do Crawley tam mieszka moja mama i jadę tam na 2 dni .... bo dawno się nie widziałyśmy ... ale obiecuje ze jak tylko przyjade to przyjdę do was może na noc ...
- Ale na pewno obiecujesz? - spytał Niall
- Tak na pewno ... obiecuję ...
- To dobrze ... - powiedział
Wtedy do kuchni weszli Liam i Danielle
- Hej wam - powiedzieli jednocześnie
- Hej - Powiedzieliśmy
Potem przyszedł Zayn , Louis i Jane ,wiec poszliśmy oglądać te filmy najpierw komedie . śialismy się do łez . Gdy skończył sie film była 17: 45 , więc postanowiłam juz się zbierać :
- Dobra ja już lece ludzie Pa pa !
- Musisz już iść ? - spytał Zayn
- No muszę jechać do mamy obiecałam jej ale już po jutrze będę
- Będziemy tęsknić ... - powiedział Harry
- Ja za wami tez ... to pa !
- Odprowadzić cię ? - spytał Niall
- Nie trzeba ...
- To cię odprowadze - powiedział
- Spoko jak chcesz ...
- To idę z tobą tylko założe buty ...
- To pa wszystkim !
- Pa Sam - powiedzieli wszyscy jednocześnie
Wyszliśmy z Niallem
- To przyjedziesz po jutrze tak ?
- Tak
- To wtedy przyjdź do nas np o 16 co ? Tak jak dzisiaj
- Spoko to dogadaj sie z resztą i mi napisz ok ?
- Ok jeszcze dzisiaj napiszę ok ?
- Ok
Wtedy doszliśmy do mojego domu otworzyłam drzwi i wziełam Scoobyego i plecak . Potem zamknełam drzwi . Wsadziłam rzeczy i pieska do samochodu .
- To pa Niall ...
- Pa Sam ... napisz jak dojedziesz żebyśmy się nie martwili ok ?
- Spoko
- To pa - powiedział lekko mnie przytulając
- Pa ... - powiedziałam też go przytulając
Wtedy Niall odszedł a ja weszłam do auta . Odpaliłam i ruszyłam zobaczyłąm jeszcze po drodze machającego do mnie . Odmachałaqm mu i pojechałam .
Po jakiejś godzinie byłam już u mamy . Weszłam do domu gdzie siedziała mama w kuchni . Przywitałam ją i zaczełyśmy gadać . Praktycznie spędziłysmy tak cały wieczór . Potem położyłam się spać w moim byłym pokoju wspominając wszystko . Wtedy dostałam smsa od Nialla " Hej gadałem ze wszystkimi i zgadzają sie zeby po jutrze o16 u nas powtórzyć dzisiejszy dzień tylko żebys została na noc ... xD " wiec odpisałam " Spoko :D " . Potem jeszcze pisaliśmy i zasnełam ...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)