Wstałam rano o 6:00 nie mogłam wogóle zasnąć w nocy spałam tylko godzinę . Do około 5 pisałam z Niallem bo on też nie mógł zasnąć . Pisała mi co robią więc czułam się jakbym była z nimi .Przebrałam się i zeszłam na dół do kuchni i zaczełam jeść płatki . Wtedy na dół zszedł Johny mówiąc :
- Już nie śpisz ?
- Nie mogłam zasnąc w nocy może spałam jakąś godzinę i tyle ...
- Ja też nie mogłem ...To z kim przyjdziesz na ślub moj i twojej mamy ?
- To mam z kimś przyjść ?
- No z twoim partnerem ...
- Nie chyba przyjdę sama ...
- Wtedy nie będziesz miała z kim tańczyć ...
- Nie lubie tańczyć jakiś wolnych tańców ... wiec po co mi partner ?
- Żebyśmiała z kim pogadać gdy nie będziesz tańczyć ...
- To się jeszcze zobaczy ...
- Dobrze .... tylko żartowałem ... jeśli nie chcesz to nie musisz mieć partnera ...
- Dobrze ... i tak bym nie miała kogo wziąść
Po jakiś 2 godzinach naszej rozmowy na dół zeszła zaspana mama . Widząć mnie i Johnego razem rozmawiających od razu się uśmiechneła . Na początku naszej znajomojci nie za bardzo go lubiłam a teraz czuje się jakbym miała 2 tate. Zeszła do kuchni mówiąć :
- Dzień dobry ! Sam mogłabyś mi zajść do sklepu ? Tu masz liste i pieniądze - powiedziała
- Spoko - wziełam pieniądze i liste .
Wyszłam z domu .Poszłam prosto do sklepu . Wpadłam jak strzała i kupiłam wszystko co mama mi kazała . Stojąc w kolejce zauważyłam że ktoś przede mną strasznie przypomina mi Jamesa ( mojego byłego chłopaka ) . Lekko zajrzałam na niego z boku i to był on . Więc lekko poklepałam go po plecach . Od razu się obrócił i uśmiechnął :
- Hej A co ty tutaj robisz ? - spytał
- No wiesz przyjechałam do mamy na dwa dni jutro rano jadę .
- To może przejdziemy się dzisiaj do parku ?
- Możemy a o której ?
- Za godzinę ?
- Spoko w parku tak ?
- Tak tam gdzie zawsze ok ?
- Ok
Zapłaciłam i wyszłam ze sklepu . Pobiegłam do domu zostawiłam zakupy i pobiegłam ze Scoobym do parku . Był już tam James
- Hej -powiedziałam
- Hej - powiedział wstając z ławki i przytulając mnie
Siadłam obok niego i zaczeliśmy rozmawiać o wszystkim co działo się przez te dwa tygodnie . Opowiedział mi też że przeprowadza się do Londynu co mnie strasznie zdziwiło . Powiedział też że tam z kumplem chcą otworzyć wspólną restauracje . Ucieszyłam się bo w sumie byliśmy najlepszymi przyjaciółmi i cieszyłam się ze spełnia swoje marzenia . wtedy nadszedł czas na moje przezycia , więc opowiedziałam o wszystkim uśmiechał się ale gdy wspomniałam o chłopcach od razu spoważniał tylko potakiwał i patrzył w jeden punkt. Spytałam :
- Coś nie tak ?
- Co ? Nie ... wszystko dobrze - powiedział udając że się uśmiecha pokręciłam głową i powiedziałam
- Przecież widzę że coś z tobą nie tak ...
- Nic ...wszystko dobrze
- Na pewno ? - spytałam
- Tak - powiedział patrząc tymi swoimi dużymi brązowymi oczami
Stwierdziłam zazdrość ale nie przejmowałam się bo z nami już wszystko skończone . Posiedzieliśmy jeszcze i pogadaliśmy a potem odprowadził mnie do domu i powiedział przytulając mnie :
- Jak będę w londynie to dam znać ok?
- Spoko wtedy pojdziemy na spacer i pokaże ci miasto ok ?
- Dobrze - powiedział
Weszłam do domu . Zjadłam kanapkę i poszłam oglądać jakiś film z mamą i Johnym . W tej chwili napisał do mnie Niall " Co u ciebie ? :D " odpisłam " Wszystko w porządku a u ciebie ? :) " " Też . Właśnie oglądamy jakiś film z chłopakami są Jane i Danielle i nie uwierzysz co się stało ... " Kurde ... co się tam mogło stać , że Niall jest aż tak tym poruszony ? " CO ? " po chwili odpisał " To jest związane z Lou i Jane musisz mi obiecać że nikomu nie powiesz ... :) " " Nie ufasz mi ? :( " spytałam na jaja " Pewnie że ci ufam :) tylko powiedz nikomu nie powiesz ? a zwłaszcza Jane ? " " Nie powiem :)" " Spoko :) Lou mi mówił że chce poprosić Jane o chodzenie tylko musi gdzieś ją zabrać żeby było romantycznie i ja pomyślałem żebyśmy wszyscy pojechali na wspólne wakacje :) Mimo tego że się kródko znamy to przecież się wszyscy lubimy nie ? Fajnie będzie " " Ale super ! " " No nie ? tylko jeszcze nie wiemy gdzie ..." " A może do Francji ,Włoch , Nowego Jorku albo do Miami :) " " Też o tym myślałem ale jeszcze wszyscy się dogadamy :) Lou właśnie teraz o tym wszystkim powiedział oprócz tego że poprosi Jane xD " " A kto oprócz nas o tym wie ? " " Wszyscy oprócz Jane xD " " Aha :) W sumie fajnie ma ... Będą razem itd :D " . Pisalismy jeszcze z Niallem tak do około 2 nad ranem .
Wstałam rano i spakowałam. Potem poszłam się przebrać . Strasznie dzisiaj lało . Pożegnałam się z mamą i Johnym . Potem pojechałam prosto do Londynu .
Weszłam do domu juz w drzwiach dostrzegłam całą siódemkę śpiącą w salonie . Pokiwałam głową i po cichu poszliśmy z Scoobym na górę do pokoju gdzie go zamknełam i poszłam na dół do kuchni coś zjeść . Wtedy obudził się Liam . Podszedł do mnie i zaczął wypytywać o wszystko i powiedział że dzisiaj nocujemy z dziewczynami u nich . Oczywiście się zgodziłam xD . Po chwili już wszyscy wstali oprócz Nialla i Danielle . Liam podszedł do Danielle i powoli zaczął ją budzić bo nie chciał żebyśmy ją obudzili. Biedna dostałaby zawału . Ale oczywiście ja i Zayn pierwsi zjedlismy śniadanie i jak to my poszliśmy do Nialla i zaczeliśmy krzyczeć i skakać po nim żeby się obudził . Oczywiście ja krzyczałam a Zayn na nim siedział i skakał . W końcu biedny Niall się obudził i zaczął krzyczeć że nas zabije ale my tylko z Zaynem zaczeliśmy się śmiać .
- Nie możesz mnie zabić bo ci zrobiłam śniadanie - powiedziałam
- No to ciebie nie zabije . Dzięki . Ale Zayn to co innego ...
- Oj tam ... jak mnie zabijesz to nasz zespół się rozpadnie ...
- No dobra idę już jeść ...
Wtedy przybiliśmy sobobie piątkę z Zaynem i poszliśmy do stołu . Zaczeliśmy wszyscy gadać itp. Musieliśmy obgadać gdzie pojedziemy na wakacje ...
_________________________________________________________________________________
Przepraszam że dodałam w piątek ale w sobote nie dam rady bo całą sobote mnie nie będzie w domu . Miłego czytania :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz