sobota, 21 lipca 2012

8.Zagubieni xD

...Było dużo propozycji więc przez to nie mogliśmy wybrać gdzie się wybierzemy . Troche dziwnie bo znamy sie dopiero od jakieś 2 tygodnie a z tego co widać to jakbyśmy sie znali od dziecinstwa . Pomyślałam właśnie w tej chwili że skoro Lou chce spytać Jane o chodzenie to ja musze o czymś nie wiedzieć i musze to wymusic od Jane bo przecież od jakiegos miesiąca sie znają z tego co mniej więcej wiem ... Po jakiejś godzinie Liam i Danielle poszli na spacer . Ja i Jane dalej siedzieliśmy z chłopcami . Ale oczywiście Jane i Louis też się zmyli i ja zostałam sama z tymi 3 wariatami . Po jakiejś chwili Zayn wyszedł z domu nic nie mówiąc ... dziwne. Zostałam z Niallem i Harrym który cały czas coś pisał w komórce i uśmiechał się sam do niej. Po chwili powiedział:
- Jest ! Mam randkę !
- To super - powiedzieliśmy z Niallem w tym samym czasie śmiejąc sie ...
- Ha ha ha ... śmieszne ... ja lece cześć !
- Głupek...- powiedział Niall
- No
- Dobra zabieram cię na lody
- Spoko - powiedziałam
Wyłączył TV i poszliśmy ubrać buty . Po jakiejś chwili wyszliśmy z domu . Niall zabrał mnie prosto do jakiejś lodziarni . Było tam tyle smaków lodów że mogłabym wszystkie zjeść xD Niall powiedział :
- To jakie chcesz ?
- Dwie gałki waniliowych ... hehe ale ja zapłace za siebie
- Nie ma mowy ja zapłace
- Niall prosze cię ...
- O co ?
- Żebyś za mnie nie płacił ...
- Oj tam ...
No i Niall musiał postawić na swoim i kupił mi lody.
- Dzięki ale nastepnym razem ja stawiam ok ?
- No ok
Siedliśmy przy jednym ze stolików
- Lubisz lody waniliowe ?- spytał
- No to moje ulubione
- Moje też
- Na prawde ?
- No ... Co bedziemy robic po lodach ? gdzie byś chciała iść ?
- Mi obojętne ...
- A widziałaś już cały Londyn ?
- Nie do końca ...
- To pozwiedzamy co ?
- Spoko

Zwiedzaliśmy i zwiedzaliśmy . Teraz znałam już prawie cały Londyn :)
Po jakiś paru godzinach spacerowania i wygłupiania się chcielismy wrócić do domu .
- Dobra to którędy ? - spytałam
- Eee... -Niall zaczął się rozglądać we wszystkie strony
- Tylko mi nie mów że nie wiesz którą drogą ...
Uśmiechnął się ale potem uśmiech zszedł z jego twarzy i powiedział
- O kurde ...
- Niall !
- Co ?
- To znaczy że się zgubiliśmy ?
- NO ...ale nie jest źle przecież mamy komórki - wtedy sięgnął do pustej kieszeni i zreobił przestraszoną mine
- Co jest ?
- Zapomniałem komórki
- Oj tam przecież ja mam
Wyciągłam ją z kieszeni i szukałam w kontatktach kogoś z naszej paczki . Pierwsza była Danielle . Wybrałam jej numer i zaczełam dzwonić
- Do kogo dzwonisz ?- spytał Niall
- Do Danielle ... Ooł ...
- Co ?
Popatrzyłam na komórkę a tam rozładowana bateria i po prostu się wyłączył . Zrobiłam dziwny uśmieszek do Nialla i powiedziałam :
- Ups... bateria ...
- Co?
- Rozładowana
- O nie ...
- Niestety tak ....
- Oj damy rade co dwie głowy to nie jedna ...
- Ta...- powiedziałam kręcąc głową
- To spróbujmy tą - powiedział pokazując jedną z dróg
- Spoko
Włóczyliśmy się po Londynie kolejne pare godzin aż była 18:00  . Nagle wyszliśmy jakąś uliczką obok sklepu z filmami . Ja kojażyłam mniej więcej gdzie jesteśmy i gdzie iść . Weszliśmy do sklepu i wypożyczyliśmy jakieś 3 filmy potem szliśmy wedłóg moich wskazówek . Po jakiś 15 minutach doszliśmy do domu chłopców . Wszyscy wzrok na nas i same pytania typu:
- Co się stało ?
- Gdzie byliście?
- Czemu nie odbieraliście telefonów ?
Wszystko wytłumaczyliśmy a potem zaczeliśmy jeść pizze którą zamówił Louis a potem oglądaliśmy filmy . Po jakiś paru godzinach wszyscy zasneli tylko ja nie spałam  leżałam na podłodze obok Nialla który też nie spał . Oglądaliśmy jeszcze taką jedna komedie . Gdy się skończyła była już 2:00 więc postanowiliśmy iść spać. Leżałam i leżałam i nie mogłam zasnąć . Nagle usłyszłam :
- Śpisz Sam ?- To był Niall
- Nie ...
- Gadamy o czymś ?
- Spoko i tak nie moge zasnąc
Gadaliśmy do jakiejś 4:00 tak ogólnie o wszystkim . Już wszystko o sobie wiedzieliśmy gdy już zasypialiśmy powiedział tylko :
- Dzięki Sam
- Za co ?
- Za ten dzień  było super
- Ja też dziękuje ... Dobranoc
- Dobranoc

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz