Siedziałam akurat w parku w moim i Nialla miejscu :) . Nie mogłam uwierzyć że mineły już 2 tygodnie od kąt jesteśmy parą xD . Wtedy usłyszałam :
- Cześć skarbie ! - to był Niall usiadł obok mnie i mocno przytulił
- Hej
- Co tu sama robisz ? Jest strasznie zimno ...
- Oj tam ... tylko trochę , codziennie tu przychodzę
- Tak ? Ja tez ... Heh
- Kiedy ?
- Wieczorem ale dzisiaj przychodzicie do nas to chciałem troche wcześniej przyjść
- Ja też ...
- Kocham cię !
- Ja cię tez !
- Dziś jest nasza dwutygodnica
- Heh ... wiem ...wszystkiego najlepszego !
- Właśnie wszystkiego najlepszego ! Masz dla mnie jakiś prezent ?
- Nie ...
- A ja dla ciebie mam
- Jaki ?
- Taki ...
Zaczeliśmy się całować
- Czekaj to jest ten prezent ?
- Tak ...
- To też mam dla ciebie
I dalej się całowaliśmy
Weszliśmy do domu chłopców a tu co ? Jane i Hazza siedzą sami na kanapie przytuleni do siebie ! Ale super ! :D
- Wow ! Co my tu mamy ... - powiedział Niall
- No mamy parę zakochanych ludzi którzy przed chwila się zeszli ...- powiedział Harry
- Wow ale super ! - krzyknęłam i poleciałam uściskać Jane
- No nie ? - powiedziała Jane
- Ale słodko ... Harry nareszcie ma swoją wymarzoną dziewczynkę - powiedziałam
- No ...- powiedział Harry
- To ty o wszystkim wiedziałaś ? - powiedziała Jane
- No ... od Hazzy
- Ale chyba nic mu nie mówiłas ?
- Nie
- To znaczy że nie powiedziałaś Jane o tym ? - spytał Harry
- Nie ... Ani Harry ani Jane nic nie wiedziała ... - powiedziałam
- A mi to nic nie mówicie ... - Powiedział Niall
- Oo... mój biedny mały chłopczyk ja ci coś powiem ...- powiedziałam podchodząc do Nialla
- Co ?
- Kocham cię ! - wyszeptałam mu do ucha
- Oo... ja cie też ! - powiedział obejmując mnie i mocno przytulając - Ale to dalej nie zmienia faktu że ja nic nie wiedziałem ...
- Oj ja powiedziałem Sam kiedy poszedłeś wypożyczyć film ... Wtedy kiedy mieliście ten głupi zakład ...
- CO ? To znaczy że go wygrałaś a mimo to mnie pocałowałaś ?
- Nie ....Znaczy tak ...
- To znaczy że albo chciałaś dochować sekret Hazzy albo mnie kochałaś już wtedy
- Podobałeś się mi ... No co miałam zrobić powiedzieć ci o wszystkim ...
- Oo ... jakie to słodkie kochałaś mnie już wtedy ...
- Mozesz przestać ?
- Czemu ? Kochałaś mnie juz wtedy ... ale super a ja myślałem że mnie tylko lubisz ...
- Bo cię lubiłam ... ale trochę bardziej ...
- Kochałaś mnie już wtedy
- Możesz ?
- Co? Kochałaś mnie już wtedy ...
- Przestań !
- Kochałaś mnie już wtedy a mówiłaś że od naszego pierwszego pocałunku ... Ha ha ha
- Ciesz się że jesteś moim chłopakiem bo gdybyś nie był ...
- To co byś zrobiła ?
- Nie wiem ... Masz szczęście że nie wiem ...
- Kocham cię
- Ja cię też - powiedziałam przytulając się do niego
- Kochałaś mnie już wtedy ...
- Zabiję cię kiedyś ...
- No ale najpierw musimy mieć 3 dzieci i duży dom ...
- A myślisz że dzieci zlatują z nieba ? Ja na pewno nie urodzę 3 dzieci !
- Oj to tylko 2 jedno zaadoptujemy ok ?
- Ok ...
- Poważne plany na przyszłość ...- powiedział Harry
- No a co myślałeś ? - powiedział Niall
- Ale ty będziesz wstawał w nocy jak będą beczeć ...
- Jak to będą ?
- No ja chce mieć bliźniaków !
- I starszą córkę ok ?
- Ok i nazwiemy ją Amy !
- A chłopców ?
- Nie wiem ... moze Jacob ... i ...
- Liam !
- Moze być ...
- Ok ...
Wtedy z góry zleciał Liam z Danielle :
- Czy ja dobrze usłyszałem moja młodsza siostra jest już w ciąży ?
- Po***ało cie ?! - powiedziałam
- TO źle usłyszałem ...
- No raczej !
- Szkoda ... - powiedział Niall
Popatrzyłam na niego wzrolkiem który mówił " Zabije cię " . Uśmiechnął się i pognał do kuchni ... jak zawsze xD .Po chwili usłyszałam jak Lou wrócił ze sklepu . Siedziałam akurat w kuchni z Niallem wcinaliśmy kg lodów waniliowych xD
- Hej wam ! - powiedział
- Hej ! - powiedzialiśmy
- Sam mógłbym cię na chwilę porwać do parku ?
- Pewnie a po co ?
- Musze z tobą pogadać ...
- Ok
- Ale wróć przed 20 ! - powiedział Niall
- Głuptas z ciebie - powiedziałam całując go w policzek - Zostaw mi trochę na potem ...
- Ok
Byliśmy już w parku a dokładnie na placu zabaw ... wogóle nie wiedziałam o co mogłoby chodzić Lou ... moze o Jane ... Zaraz sie dowiem . Siadłam na huśtawce a obok mnie Lou na drugiej :
- Chodzi o to że już nie kocham Jane ale jestem zazdrosny ...
- O co ?
- O to jak Hazza z nią piszę dzwoni i przytula ... jeszcze teraz ze sobą chodzą ...
- Ale są szczęśliwi ...
- Wiem ale mi tego brakuje ...
- Sam zawaliłeś ...
- Wiem ... Teraz myśle o tym że muszę sobie kogoś znaleść ...
- Może Kelly ?
- Co ?
- Kelly jest z nami w zespole ...
- Wiem ... fajna jest ale chyba mnie nie lubi ...
- Pogadam z nią o tobie ... podpytam sie a potem powiem ci jak jest ok ?
- Ok . Jesteś wielka ! Dzięki ...
- Nie jestem aż taka wysoka nie przesadzaj ... Jane jest wyższa ...
- Oj ... nie o to mi... nie ważne ... Idziemy już ?
- No chodźmy bo znając Nialla to już wszystko zjadł ...
Wróciliśmy do domu chłopców . Byli już tam wszyscy :) Oglądaliśmy filmi ... jakąś komedie ... :) Potem oczywiście jak wszyscy spali ja i Niall robiliśmy jaja i gadaliśmy xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz